A zima tego roku dała wszystkim w kość. A szczególnie w moją prawą piszczel i serce, czyli mięśni też nie oszczędziła. Wredna małpa! Wyjście na zewnątrz skutkuje obiciem nogi, tyłka, a i głowy też nie oszczędza. Dzisiaj odmarzła mi dłoń. Jedna i druga zresztą. Cztery litery pozostawiłam w domu. Wystawiłam tylko ręce, czuprynę w czapie i nogi. Przyjęłam tym samym pozycję pokraczną a wszystko po to żeby zrobić kilka fotek. Zrobiłam. Aż trzy. Potem całe danie zrobiło "bęc!" a ja mało nie musiałam z tego powodu raczyć się naparem z melisy. Dałam jednak radę, zrobiłam kilka nowych zdjęć z dokładką, choć nowa forma już mnie tak nie zadowalała. Nie zadowalała mnie wcale.Uznałam jednak, że skoro już odmroziłam wszystkie kończyny poza odwłokiem, to warto Wam zaprezentować obiad, na który musieliście się naczekać dość długo, bo przecież ta cholera, antena od internetu znaczy, na dachu zamarzła na tyle i tak bardzo śniegiem jest pokryta, że skomunikowanie się ze światem graniczy ostatnio z cudem...
Kasza gryczana z kurkumową kurką gotowana na parze. Nie żałowałam też lubczyku suszonego. Kurczak został przyprawiony na ostro, ale buzi nikomu nie wypali. Reszta składników jest już pozostawiona samym sobie. Znajdziecie tu trochę zielonych warzyw takich jak brokuł i fasolka szparagowa, która o tej porze roku oczywiście tylko z mrożonki, ale jest równie pyszna i zdrowa. Dodałam też trochę suszonych pomidorów. W rezultacie w garze zrobiło się najmniej kaszy, królowały inne składniki. I dobrze, było doprawdy smacznie. Myślę, że takie danie można sobie zjeść na obiadek, ale również zapakować do pracy w pudełko i zjeść na zimno, czy podgrzać. Uniwersalny pomysł. I co istotne, również szybki w przygotowaniu!
KASZA GRYCZANA Z KURKUMOWYM KURCZAKIEM I ZIELONYMI WARZYWAMI NA PARZE
- Kasza gryczana-1 torebka
- Filet z kurczka- 1/2 średniego
- Brokuł- 1/2 małego
- Fasola szparagowa zielona mrożona- 1/3 opakowania
- Pomidory suszone- ok.4
- Curry naturalne- 1 łyżeczka
- Kurkuma- 1/2 łyżeczki
- Lubczyk suszony- 1 i 1/2 łyżki
- Gałka muszkatołowa- 1/4 łyżeczki
- Cynamon- 1/4 łyżeczki
- Sos sojowy ciemny- 1 łyżka
- Sól morska
Zaczynamy od oczyszczania kurczaka. Kroimy go w małe kawałeczki, tak ok.2x2cm. Wrzucamy do miseczki i dodajemy przyprawy, razem z lubczykiem. Mieszamy dokładnie. Na koniec dodajemy sos sojowy i ponownie mieszamy. Odstawiamy do lodówki na ok.30min. Jeżeli nie mamy tyle czasu...pomijamyten proces :) Kurczaka wrzucamy do parowaru i w tym samym czasie do pojemnija do gotowania ryżu,czy pojemnija na żywność, wkładamy kaszę, którą zalewamy wrzątkiem na ok.2cm powyżej jej poziomu. Gotujemy 20min. W między czasie wrzucamy do parowaru fasolkę szparagową. Gotujemy ją 10min. Będzie to trwało trochę krócej jeżeli uprzednio ją rozmroziliśmy. Nakoniec dodajemy do gotowania brokuła, którego należy umyć i podzielić na malutkie różyczki. Brokuł w takiej postaci gotuje się ok.3-5min. Kiedy wszystkie składniki są gotowe mieszamy je ze sobą, dodajemy ponadto pokrojeone w paseczki suszone pomidory i życzymy sobie smacznego! :)



o masz! własnie na to miałam dziś ochotę na obiad tylko nie mogłam się jakoś określić. pychota!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńa ja to w poniedziałek wypróbuje :)
OdpowiedzUsuń