Wreszcie zgłodniałam, wreszcie wyzdrowiałam! Wprawdzie nie mogę się jeszcze za zbytnio rozpędzać, ale podejmowanie działań jest juz jak najbardziej wskazane. Dzisiaj wobec tego pierwszy pochorobowy przepis.
Porządna pierś w estragonie ugotowana na parze podana z kalafiorowo-kokosowym puree. Osobiście za kalafiorem nie przepadam, za ciężki. Tutaj staje się lżejszy, rześki. Nie jest przy tym mdły, bo puree zostało doprawione białym pieprzem i oliwą truflową, która ma wspaniały i charakterystyczny aromat. Spróbujcie! :)
PIERŚ KURZA W ESTAGONIE GOTOWANA NA PARZE PODANA NA KALAFIOROWO-KOKOSOWYM PUREE
- Filet z kury- 1/2
- Estragon suszony
- Kalafior- 1/3 średniego
- Mleko kokosowe- ok.5 łyżek
- Sól morska
- Pieprz biały
- Oliwa truflowa- ok. 1/2 łyżeczki
- Oliwa z oliwek- 1 łyżka
- Kiełki brokuła
Zaczynamy od oczyszczenia filatea z kurczaka tak żeby został nam kotlet :) Ja osobiście zawsze mam z tym problem, bo wycinam wszystko z chirurgiczna prezycją wobec czego w rezultacie mało co zostaje... Rada? Kupić dużą kurę, więcej zostanie! ;) Po obmyciu mięsa pod bieżąco wodą obficie posypyjemy estragonem i gotujemy na parze przez ok.25min. Tyle samo gotujemy umytego i podzielonego na różyczki kalafiora. Po ugotowaniu kalafiora blendujemy go razem z mlekiem kokosowym. Ja swoje mleko trzymałam w lodówce, wobec czego wytrąciła się z niego woda, której równiej sporo dodałam do puree, żeby uzyskać porządaną konsystencję. W trakcie blendowania dodajemy do smaku sól i pieprz biały oraz oliwy.
Smacznego!



Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńObłędne! Chcę chcę :)
OdpowiedzUsuńnaprawdę apetycznie wygląda!
OdpowiedzUsuńPrezentacja dania na 5 z plusem, wygląda jak z ekskluzywnej restauracji ;) mniami musiało być!
OdpowiedzUsuń